sobota, 16 lutego 2013

Dlaczego Maciej Zień?

W ostatnim wydaniu  Grazii wpadł mi w oczy krótki artykuł o zdemolowaniu butiku Macieja Zenia w Warszawie. I przyznam się, że wydarzenie to skłoniło mnie do przemyśleń. Butik Macieja Zienia został ochlapany czerwoną farbą prawdopodobnie przez członków grupy 15W08 w imię protestu przeciwko niesprawiedliwej  kapitalistycznej ideologii świata. Podobnie zdewastowano również siedzibę Lilou i Lion's House. Działacze grupy niszczą także budynki, w których mieszczą się banki i zrywają reklamy z bilboard'ów. 

Grupa zaczęła działać bardzo prężnie i o ile jestem w stanie zrozumieć sam protest przeciwko niesprawiedliwości społecznej, tak nie rozumiem czemu akurat jako kozła ofiarnego wybrano Macieja Zienia. 
O incydencie związanym z dewastacją butiku grupa pisze na swoim blogu: "Nudzicie nas. Nudzą nas wasze gry i zabawy, wzajemne umizgi, bale i aukcje charytatywne. Wydaje wam się, że żyjecie pełnią wolności, a zachowujecie się jak nędzni dworzanie na zamku ubogiego króla. Plotki, uśmiechy, uprzejmości, obgadywanie, pseudo-afery i niby-konflikty o okruchy. Od lat bez zmian, choć czasem uda się podmienić bohaterów telenoweli. A kumulacja kapitału trwa. Nuda"

Ale przecież Maciej Zień nie jest inicjatorem tych wszystkich balów. On tylko projektuje ubrania dla takiej akurat grupy społecznej. Nie jest odpowiedzialny za niesprawiedliwość społeczną. Nie wyciąga pieniędzy od obywateli jak na przykład czyni to cały system społeczny. I nikogo przecież nie krzywdzi. Wręcz przeciwnie. Dzięki jego działalności inni mają pracę i nie robią tego za miskę ryżu jak ma to miejsce w przypadku większości sieciówek.  Dlatego nie rozumiem czemu akurat on? Miałam okazję poznać Macieja Zienia osobiście, oczywiście tylko powierzchownie, ale zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Dlatego jest mi przykro, że coś takiego go spotkało.

Też uważam, że życie jest bardzo niesprawiedliwe. Kiedy jedni umierają z głodu inni wyrzucają jedzenie na śmietnik. Świat jest zakłamany a my manipulowani od urodzenia. Pozbawiani wolności i własnego spojrzenia na świat.  To co jednym przychodzi z łatwością i po protekcji - innym nie zdarzy się nigdy mimo, że tak naprawdę zasługują na to bardziej. Światem rządzą układy i pieniądz. Smutne to ale prawdziwe. I jakże kruche. 

Ale musimy pamiętać, że wszystko zależy od nas, od naszego stosunku do innych ludzi i od tego co mamy w naszych sercach:)